Na spotkanie z Johnem przyjeżdża pani porucznik jako agentka od przemytu…dowiaduje się z rozmowy z Johnem, że Masuka jest dobrze traktowany, nie torturowany… Collins w rozmowie z nią oświadcza, że czas im się kończy, bo przyspieszono rozprawę, a więc najprawdopodobniej mają wszystkie dowody… Na placu spacerowym, John daje znać Masuce, że jest przyjacielem i pyta, gdzie jest jego cela…mężczyzna pokazuje wzrokiem… Nazajutrz prowadzą Johna na plac…są tam wszyscy więźniowie …zwłaszcza rzuca się Johnowi w oczy chłopak, którego uratował przed gwałtem…potem wychodzi olbrzymi Murzyn, który tego gwałtu chciał dokonać…Porter już wie, co się stanie…nielegalne walki i nielegalne zakłady…po cichu mówi do strażnika, żeby postawił na niego…on przegra pierwszą rundę, a strażnik zgarnie dla siebie całą pulę…a on chce tylko, aby tego osiłka trzymano z daleka od tego młodego chłopaka…przegrywa początek walki, zwłaszcza, że tamten ma nóż…, ale strażnikowi każe podwoić stawkę …mimo, ze tamten jest dużo większy i cięższy i widać, że umie się bić to jednak Porter daje sobie z nim radę…a nóż, który wypadł tamtemu z ręki dostaje się do rąk Johna i zostaje ukryty…