Tropiciel jest naprawdę dobry…mimo, że starali się siezostawiać jak najmniej śladów, ciągle był na ich tropie…w pewnym momencie postanowili zostać na twardej drodze, ale i tu znalazł ślady ich pobytu…John na czas usłyszał szum samochodu i skryli się wśród traw rosnących przy drodze…samochody z żołnierzami zatrzymały się i żołnierze rzucili się w pogoń za nimi…nie mieli innego wyjścia ( na niebie pokazał się także helikopter) jak skoczyć z urwiska do przepływającej w dole rzeki…docierają do jakichś zabudowań, a tam znowu czekały na nich kłopoty…zobaczyli mężczyznę ciągnącego za sobą dziewczynkę… Musaka wyciągnął pistolet i John w ostatniej chwili go powstrzymał…Musaka powiedział, że ten mężczyzna zgwałci to dziecko… John dał mu nóż, aby zrobić to po cichu…on go będzie osłaniał…ale i tak nie obyło się bez strzałów…Porter zabił dwóch napastników i Musaka tego, który chciał zgwałcić dziewczynkę…okazało się, że trafili do szkoły prowadzonej przez siostry zakonne…Musaka został ranny, a John musiał pochować trzy trupy…byli to pospolici bandyci Tootsi…