Katie odwiedzają porywacze… ona pyta, dlaczego jej to robią…ona zawsze mówiła prawdę w swoich reportażach…ona może i tak, ale jej ojciec rozpowszechniał kłamstwa, popierał wszystko, co głosili amerykanie… Jednak przywrócono Johna Portera do służby…sprawa była priorytetowa i kazano wykorzystać wszystkie dostępne możliwości…przechodził przyspieszone szkolenie w terenie i badania psychologiczne…bardzo ładna pani psycholog zadawała mu różne pytania a na końcu można powiedzieć, że go uwiodła… zorganizowano pieniądze na okup… jedyną odpowiedzią na to były zdjęcia na żywo z tego jak dziennikarce obcięto dłoń…po tym zdarzeniu grupę do zadań specjalnych natychmiast przerzucono do Iraku…wylądowali w bazie amerykańskiej w Basrze…zlokalizowano Katie i wysłano tak ekipę alfa…weszli do budynku, sforsowali drzwi i zobaczyli siedzącą na krześle postać…zdjęli jej worek z głowy i wtedy cały budynek wyleciał w powietrze…z grupy alfa uratowały się tylko osoby z helikoptera… Tymczasem człowiek, który obciął porwanej kobiecie dłoń, próbował wytłumaczyć jej, dlaczego zrobił jej taką krzywdę… i że jeśli nie zostanie wypuszczony na wolność jego brat to ona będzie musiała umrzeć, a następnie kazał opatrzeć jej rany człowiekowi z blizną…