Collins prosi Franka o wydanie dwóch ludzi, których Amerykanie aresztowali i mają w swojej bazie w Afganistanie…frank jednak odmawia nawet wtedy, gdy Collins oznajmia, że człowiek podający się za Josefa Mohamenda to Gerald Baxter…Amerykański kolega Collinsa twierdzi, że jeśli jest on odpowiedzialny za śmierć 22 Amerykanów i będzie sądzony w USA…i chwytano twierdzi, że schwytano tylko jego…Collins mówi, że przecież widział zdjęcia…schwytano dwóch mężczyzn; ten drugi jest brytyjskim agentem…jednak Frank cały czas, patrząc mu prosto w oczy twierdzi, ze schwytano tylko Baxtera… John mówi Amerykanom jak naprawdę się nazywa i co tu robi, ale oni jakoś nie przyjmują tego do wiadomości…ładują jego i Baxtera na ciężarówkę skutych kajdankami i pod lufą pistoletu… W Londynie porucznik Lyla zastanawia się, dlaczego Amerykanie zaprzeczają istnieniu Johna…rozumie, że roszczą sobie prawa do Baxtera, w końcu przez jego działalność zginęło 22 żołnierzy amerykańskich, ale, o co u licha chodzi im z Porterem?