Hugh Collins kontaktuje się z Frankiem Arlingtonem i oznajmia mu, że zgłosił się Porter…on nie wycofuje się z umowy… w dalszym ciągu chce dobra koalicji, ale nią pozwoli, żeby Wielka Brytania wzięła odpowiedzialność za śmierć 22 amerykańskich żołnierzy…w końcu to CIA wysłała niezrównoważonego psychicznie Baxtera do pracy w strefie wojennej…muszą przyjąć cześć odpowiedzialności…i on wie, że Frank kontaktował się z Zahirem…jak świat zareaguje na to, że CIA chciała wymienić dwóch Brytyjczyków na informacje z buntownikiem? Frank odpowiedział, że odezwą się do niego… Tymczasem John i Baxter zmierzają do afgańskiej granicy… nagle na środku drogi stoi kanapa a na niej trzy kobiety z bronią w ręku… żądają wysłania smsa a następnie zabierają im samochód terroryzując bronią…zostają na pustkowiu z jednym karabinem i małą manierką wody… W Londynie Arlington stanowczo żąda podania miejsca i czasu spotkania z Johnem i Baxterem… oni muszą trafić do amerykańskiego aresztu…i tak, owszem kontaktują się z Zahirem…to jest człowiek, który pozwoli zakończyć wojnę w Afganistanie…to jest człowiek, z którym będzie się można dogadać…