Dwaj panowie Tomasz More i ambasador Hiszpanii debatują nad ewentualnym odejściem króla od katolicyzmu…Tomasz mówi, ze zna króla dobrze; może on straszyć oderwaniem Anglii od kościoła,ale w głębi duszy jest dobrym katolikiem…ambasador dosyć sceptycznie potraktował zapewniania pana More… Brandon rozmawia z lordem Norfolk o tym,że wszystko idzie po myśli lorda…, ale ten właśnie dowiedział się, że król wysłał swój portret Wolsey’owi i obawia się, aby król nie przywrócił go do swoich łask, bo wtedy kardynał może znowu zacząć bruździć w ich planach…Brandon tylko się roześmiał na taki pomysł…i żeby upewnić lorda w swojej racji podał przykład: Pan Bóg strącił ze swoich niebiosów szatana i ten nigdy już do nieba nie wrócił…poklepał protekcjonalnie lorda po ramieniu i odszedł…lord chwilkę się zastanowił i pod nosem wymruczał:, ale ty wróciłeś… W innym końcu komnaty rozmawiają Tomasz Tallis i Wayatt o sekretarzu króla panu Cromwellu…Tallis uważa, że Wayatt źle zrobił szukając u tego pana protekcji,…ale Wayatt stwierdził i kazał zapamiętać swoje słowa,że ten człowiek będzie kiedyś wielki…od królewskiego stołu rozległ się dźwięczny śmiech lady Anny Boleyn… Wayatt wskazując ją wzrokiem pochwalił się, że była kiedyś jego kochanką…
Copyright @ 2010-2011 - adres strony http://www.onlinepm.pl/dynastia-tudorow/; kopiowanie artykulow z tej strony bez wiedzy administratora jest niezgodne z prawem i surowo karane.