Blondynka, rówieśnica Joanny, ale o całkowicie odmiennym stylu życia…też pracuje zawodowo… ma dwoje dzieci: jedenastoletnią Agnieszkę i siedmioletniego Karola…wychowuje je sama…ojciec jak się zdaje jest pozbawiony praw rodzicielskich…ma z dziećmi cudowny kontakt i widać, że wszyscy troje bardzo się kochają…tylko w głosie dziewczynki zabrzmiała tęsknota gzy zobaczyła na zdjęciu ojca… Elżbieta wydzwania cały dzień do Joanny, bo nie ma, z kim zostawić dzieci, a musi służbowo wyjechać do Wrocławia…opiekunka, która w takich wypadkach zajmowała się Agnieszką i Karolem,miała zawał mięśnia sercowego i wylądowała w szpitalu…a żadnej rodziny ani potencjalnych znajomych oprócz właśnie Joanny,Elżbieta tu nie ma,…więc kiedy w końcu po ciężkich namowach Joanna niechętnie,ale jednak zgadza się zaopiekować jej dziećmi, Elżbiecie spada kamień z serca…i spokojnie wyjeżdża w delegację…ta delegacja nie jest tak całkiem do końca służbowa, bo okazuje się, że kobieta ma romans z szefem…i zdaje się, że uwierzyła mu (nie pierwsza i zapewne nie ostatnia), że dla niej się rozwiedzie…na tej delegacji właśnie chyba dotarło wreszcie do niej, że najprawdopodobniej to się nigdy nie stanie i była po prostu zapewne jedną z wielu kobiet tylko do łóżka…
Joanna lekceważy kartkę zostawioną przez dzielnicowego, który prosi o kontakt…szykując z dziećmi kolację mówi, że musi wyjść na półtora godziny i zostaną sami, więc prosi ich, aby byli grzeczni…Karol się buntuje, mówi, że mama obiecała, że ona będzie z nimi cały czas,…ale w końcu dochodzą do porozumienia i młoda kobieta wychodzi…spotyka się na...
Jak na kobietę trzydziestoletnią i na dodatek psycholog, Joanna jest nader nieporadna w kontaktach z dziećmi…(trochę w ogóle dziwne jest to, że jak się zdaje na tak bliską znajomość z Elżbietą nie zna jej dzieci). Chce zostawić np. dzieci same w mieszkaniu na noc, ( bo przecież i tak będą w nocy spały), dziwi się,że mały jeszcze w końcu chłopiec, potrzebuje...
Joanna wychodzi z pracy i zastaje nowego współpracownika opartego o jej samochód. Chłopak proponuje wspólny wypad na sushi… kobieta twierdzi, że nie lubi sushi …kładzie na dachu swoją torebkę i otwiera auto, wsiada i chce ruszać, gdy mężczyzna puka do okna i przypomina o torebce…dziewczyna zabiera torebkę, uruchamia auto i…samochód stojący z tyłu ma stłuczone lampy…irytujący młody człowiek twierdzi,że nic się nie stało, bo to jego...
Bardzo fajne i ciekawe witryny internetowe: obsługa informatyczna warszawa -Copyright @ 2010-2011 - adres strony http://www.onlinepm.pl/chichot-losu/; zabronione jest kopiowania artykulow z tej strony internetowej bez zgody wlasciciela portalu.