Po wyjeździe od Haliny i po przejechanych kilku kilometrach Joanna w lesie zatrzymuje samochód…Karol z Agnieszką idą za potrzebą a ją znowu odwiedza Elżbieta i ostrzega przed czekającymi na nią obowiązkami związanymi z dziećmi, że trzeba być do ich dyspozycji całe 24 godziny na dobę, że trzeba latać na wywiadówki, szyć stroje na szkolne bale, przytulić, gdy boli ząb…i tak dalej i tak dalej….Joanna odpowiada przyjaciółce, że jak ona sobie z tym dała radę, to przecież ona też sobie poradzi…Elżbieta patrzy się na nią wymownym wzrokiem i przypomina jeden malutki,ale jednak zasadniczy dla sprawy fakt: ona była ich mamą! A potem dziękuje jej serdecznie…i mimo, że Joanna zdaje sobie sprawę, że Elżbieta jest wytworem jej wyobraźni czuje się dużo lepiej po wyimaginowanej rozmowie z przyjaciółką. Gdy dzieci wracają do samochodu, Agnieszka pyta, z kim Joanna rozmawiała…kobieta nie odpowiedziała na to pytanie, ale za to powiedziała dzieciakom, że mogą zostać razem z nią tak długo jak będą chcieli…po podjęciu tej decyzji rozejrzała się czy jest w pobliżu gdzieś matka tych dzieci…była i uśmiechała się do niej a po chwili znikła…
Pod szkołą Karola Joanna spotyka pana Tomasza, dla którego firmy kiedyś pracowała…facet najwyraźniej jest nią zauroczony…wieczorem się martwi,bo Agnieszki długo nie ma…opowiada Karolowi bajki na dobranoc trochę przysypiając…w końcu około 22- giej przychodzi Agnieszka…opiekunka postanawia sobie z nią poważnie porozmawiać o porach...
Pani prokurator z komisarzem po wyjściu od babci Agnieszki i Karola omawiają wrażenia z przesłuchania kobiety…są zdziwieni jej reakcją na nowiny, jakie jej przedstawili…i to, że wcale się nie zdziwiła tym, że jej syn mógłby być zamieszany w zabójstwo byłej żony… Pod willą pani Gazdy pani prokurator i komisarz piją wodę mineralną i przechodzą na ty...
W pracy Joanna ma problemy…najpierw jeden z kolegów cały czas marudzi, że będzie pierwszy do odstrzału…i kobieta na próżno mu tłumaczy, że przecież ma rodzinę, że szef weźmie to pod uwagę, a zresztą wykazał się kreatywnością…sekretarka szefa daje jej znać,że szef chce z nią pogadać…w gabinecie, szef zadaje pytanie czy przemyślała jego propozycję...
Bardzo fajne i ciekawe witryny internetowe: butelki lovi -Copyright @ 2010-2011 - adres strony http://www.onlinepm.pl/chichot-losu/; zabronione jest kopiowania artykulow z tej strony internetowej bez zgody wlasciciela portalu.