Ekipa śledcza ogląda samochód Elżbiety…biegły twierdzi, że kobieta nie miała żadnych szans…ktoś przeciął przewód hamulcowy…płyn wyciekał i po prostu hamulec nie zadziałał…pani prokurator nadzorująca śledztwo chce uznać to za zabójstwo…komisarz najchętniej sprawę by umorzył… Joanna wyciąga z torebki, którą przyniósł policjant telefon przyjaciółki…pyta Agnieszkę o pin…chce odsłuchać pocztę głosową… Wieczorem przychodzi umówiony policjant…chce wiedzieć czy Joanna zajmie się dziećmi…kobieta próbuje się z tego wymigać…tłumaczy, że ma swoją pracę, że często wyjeżdża, że po prostu nie może się nimi zająć…policjant mówi, że w takim razie dzieci trafią do izby a potem do domu dziecka…Agnieszka to wszystko słyszy i nagle Joanna zdaje sobie z tego sprawę… zgadza zająć się dziećmi do wyjaśnienia sprawy…zgadza się także zorganizować pogrzeb przyjaciółki…pod domem czeka Darek i jakoś nie dochodzi do niego, że jego dziewczyna nie ma na nic ochoty, że jest zmęczona, sfrustrowana i niepewna, co ma dalej Począć…Darek chce jej uświadomić, że właściwie to nie ma żadnych zobowiązań wobec Elżbiety…, ale tonie jest takie proste…
Karol okazuje się wspaniałym strażnikiem cnoty Joanny…cokolwiek Darek wymyśla, aby mieć parę chwil sam na sam ze swoją dziewczyną, Karol skutecznie to torpeduje…w końcu sfrustrowany mężczyzna stwierdza,że nienawidzi dzieci…stwierdzenie jest oczywiście tylko chwilowe wynikłe z zaistniałej sytuacji, bo widać, że mężczyzna całkiem dobrze sobie z nimi...
Joanna wyprasza od szefa tydzień wolnego, aby pochować przyjaciółkę i uporządkować sprawy… na pogrzebie jest dużo ludzi, ale dzieci ich nie znają…pewien mężczyzna przygląda się dzieciom i Joannie. Po pogrzebie wracają do domu…do pustego domu…nazajutrz posłaniec przynosi paczkę…Joanna stara się, aby dzieci nie wiedziały, co jest w tej paczce…otwiera ją dopiero...
W parku spotykają jadącego na rowerze Marcina…zatrzymuje się chwilkę z nimi rozmawia…Joanna przedstawia sobie obu panów…i gdy kończy się już ta wyprawa, pod domem Gazdów, nagle Darek stwierdza,że Marcin kocha się w Joannie…kobieta jest zdziwiona…przecież ledwo się znają i jest chrześniakiem jej szefa…mówi Darkowi, że nie...
Bardzo fajne i ciekawe witryny internetowe: aforyzmy cytaty - tarot onlineCopyright @ 2010-2011 - adres strony http://www.onlinepm.pl/chichot-losu/; zabronione jest kopiowania artykulow z tej strony internetowej bez zgody wlasciciela portalu.